<<Cofnij
21 lipca (sob)
KSZO Ostrowiec - Wisła Kraków
Na inaugurację pierwszoligowego sezonu w Ostrowcu pojechało 10 kibiców Stali z flagą. Przed meczem ucierpiało kilka aut z kibicami Wisły, ponadto goście stracili 2 szale (1 na rzecz KSZO, 1 na rzecz Lecha). Fanów KSZO w młynie ok. 300, na początku meczu odpalili 10 rac. Kibiców Wisły ok. 150. Po meczu spędzamy czas na rozmowach przy piwie z kibicami z Ostrowca i Poznania. Dziękujemy fanom KSZO za przyjęcie.

4 sierpnia (sob)
JKS Jarosław - Stal Sanok 1:0
Do Jarosławia na mecz przyjaźni pojechaliśmy dwoma busami i autem w liczbie 23 plus 8 kibiców Sanovii. Fani Brzozovii zapowiadali, że pojawią się na naszej trasie w Grabownicy, ale skończyło się na zapowiedziach. Na meczu wspólnie z fanami JKS-u prowadziliśmy dość dobry doping.

5 sierpnia (ndz)
Sanovia Lesko - Kamax Kańczuga
Na tym meczu obecnych było 6 fanów Stali.

11 sierpnia (sob)
Stal Sanok - Strug Tyczyn 3:2
Przyjezdnych zero. Nas na stadionie ok. 30, nie prowadziliśmy dopingu.

15 sierpnia (śr)
Unia Nowa Sarzyna - Stal Sanok 0:1
Na ten wyjazd planowaliśmy jechać z piłkarzami, jednak działacze dzień przed meczem poinformowali nas, że nie wezmą nas klubowym autokarem, gdyż nie chcą brać odpowiedzialności za nasze zachowanie. We wtorek wieczorem udało się jednak skołować busa. Na stadionie Unii zameldowaliśmy się tuż przed meczem w 10 osób. Wywiesiliśmy małą flagę "Stal". Prawie wcale nie prowadziliśmy dopingu. Miejscowych na swoim sektorze ok. 25, z jedną flagą "Zarzyna", nie prowadzili dopingu. Unia proponowała walkę 10 na 10 gdzieś poza miastem, jednak po naradzie we własnym gronie odmówiliśmy ze względu na zbyt młody wiek naszej ekipy. Powrót do Sanoka bez żadnych atrakcji.

18 sierpnia (sob)
Stal Sanok - Rzemieślnik Pilzno 1:0
Przyjezdnych zero. Mecz nudny, brak młyna i dopingu z naszej strony.

26 sierpnia (ndz)
Kolbuszowianka Kolbuszowa - Stal Sanok 2:0
Nas 15 busem. W Brzozowie widzimy 6 miejscowych idących na swój mecz. Niestety zanim kierowca się zatrzymał, Brzozoviacy zaczaili o co chodzi i uciekli. Szkoda, bo mieli 2 szale. Na stadionie Kolbuszowianki zjawiliśmy się kilka minut po rozpoczęciu meczu. Wieszamy flagę "Duma Sanoka" i chwilę dopingujemy, a potem piknik. Miejscowych kibiców nie widzieliśmy, a ponoć tacy istnieją. W drodze powrotnej w Brzozowie kilkunastu miejscowych próbowało zrobić jakąś akcję, ale za późno wybiegli na drogę, zaś nasz kierowca nie zatrzymał się.

29 sierpnia (śr)
Stal Sanok - Stal Mielec 2:0
Na tym meczu mimo atrakcyjnego rywala stawiliśmy się tylko w ok. 30 osób. Dołączyło do nas 16-stu fanów Sanovii. Ponadto na górze trybuny siedziało kilkunastu starszych. Mielec przyjechał busem niedługo przed przerwą w 24 osoby z jedną flagą - "Fanatycy". Wówczas dopiero stanęliśmy, wywiesiliśmy flagi i zaczęliśmy doping. Zarówno z naszej jak i Mielca strony nie było żadnych bluzg. W 80-tej minucie meczu niespodziewanie ok. 20 mielczan biegnie przez murawę po nasze flagi. Część z nas zbiega z trybuny, na gości sypią się też kawałki ławek. Mielec drze pół flagi "Ultras Stal", ale szybko zostaje ona odbita i po krótkiej walce Mielec ucieka do klatki. Przerwa w meczu trwała ok. 5 minut. Chwilę po zajściu przyjezdni zostają wyprowadzeni ze stadionu i odeskortowani poza miasto.

2 września (ndz)
Czarni Jasło - Stal Sanok 1:1
Wyjazd ten rozpoczął się bardzo pechowo. Dwóch naszych idących na zbiórkę zostało zauważonych przez ekipę z samochodu na warszawskich blachach. Doszło do szamotaniny, w wyniku której trzem napastnikom udało się skroić dwa plecaki, w których znajdowały się 2 flagi ("Fanatycy" i "Duma Sanoka"), 3 szale oraz kominiarka. Dopiero następnego dnia okazało się, że plecaki padły łupem kibiców Karpat Krosno.

Na zbiórce zebrało się 36 fanów Stali i autokarem wyruszyliśmy do Jasła. Droga minęła bez żadnych atrakcji. Były małe kłopoty z wejściem na stadion i w efekcie kilka osób od nas dłużej stało pod bramą, jednak będący wtedy w dużej przewadze fani Czarnych zachowali się honorowo, nie krojąc ich. Na meczu miejscowi nie mieli młyna (efekt zakazów stadionowych). Z naszej strony średni doping (zero bluzg). Gdy wracaliśmy, za nami ruszyło parę aut (w tym jedno Sandecji), ale zostały zatrzymane przez psy. Ponadto jedno auto Czarnych miało stłuczkę. Warto dodać, że psy zabrały szalik jednemu z jasielskich kibiców! Policja eskortowała nas do rogatek Krosna. W samym Krośnie widzimy ok. 20-25 Karpaciarzy wyposażonych głównie w kamienie (tradycyjnie). Kierowca zatrzymuje się i zaczynamy wybiegać z autokaru, ale gdy na zewnątrz było tylko dwóch naszych, kierowca ruszył. Nasi wskakują w ostatniej chwili do jadącego autokaru, ale jeden dostaje brechą w rękę. Następnie paru Karpaciarzy podbiega i z kilku metrów ciskają kamieniami w autobus. Lecą trzy szyby, zaś kierowca nie ma zamiaru już się zatrzymywać. Potem już bez przygód.

2 września (ndz)
Sanovia Lesko - Stal II Stalowa Wola
Na ten mecz wybrało się 10 Stalowców, jednak nic ciekawego się nie działo, więc po I połowie wróciliśmy do Sanoka.

5 września (śr)
Stal Sanok - Przełom Besko (PP) 1:4
Warto tylko wspomnieć o kompromitującej postawie naszych piłkarzy w meczu z A-klasowym zespołem. Wstyd!

8 września (sob)
Stal Sanok - Resovia Rzeszów 1:0
Do Sanoka przybyło ok. 40 fanów Resovii, z dwoma flagami ("Resovia Rzeszów" i mała "CWKS"). Część była w klatce, część naprzeciw krytej oraz kilka osób na trybunie głównej. Nas również ok. 40, jednak ograniczyliśmy się do wywieszenia dwóch flag. Chwilę rozmawiamy z Resoviakami, z którymi mamy układ. Ogólnie atmosfera meczu bardzo sielankowa.

9 września (ndz)
Stal II Sanok - Bieszczady Ustrzyki Dolne
Dzień po meczu z Resovią zebraliśmy się w ok. 30 osób (w tym 6 z Sanovii) w oczekiwaniu na przyjazd kibiców z Ustrzyk Dolnych, którzy mieli swój mecz na Stali II, jednak goście na przyjechali. Mecz z powodu złego stanu murawy przełożono na inny termin.

15 września (sob)
Wisła Kraków - KSZO Ostrowiec
Na ten mecz wraz z kibicami z Ostrowca (42) wybrał się 1 fan sanockiej Stali.

19 września (śr)
Stal Sanok - Górnik Łęczna (1/32 PP) 0:1
Brak przyjezdnych. My bez młyna i dopingu. Szkoda wyniku, bo w następnej rundzie gościlibyśmy Zagłębie Lubin.

23 września (ndz)
Izolator Boguchwała - Stal Sanok 2:4
Na tym meczu obecnych było 3 fanów Stali bez barw, którzy jednak nie kryli się ze swymi sympatiami klubowymi. Miejscowi nie byli wrogo nastawieni, więc podczas całego meczu panował spokój.

26 września (środa)
Stal Sanok - MKS Kańczuga 2:0
Mecz ten pierwotnie miał odbyć się 15 września, lecz drużyna Kamaxu wycofała się z rozgrywek, a następnie zmieniła nazwę na MKS. Przyjezdnych oczywiście zero.

30 września (ndz)
Stal Sanok - Górnovia Górno 1:1
Przyjezdnych jak zwykle zero.

3 października (śr)
Stal II Sanok - Bieszczady Ustrzyki Dolne
Na powtórce meczu V ligi liczyliśmy na przyjazd kibiców Bieszczad, jednak ustrzyccy "Oficjalni Chuligani" (jak sami siebie określają) znowu nie pojawili się w Sanoku.

6 października (sob)
Stal Rzeszów - Stal Sanok 3:0
Niestety był to pierwszy wyjazdowy mecz tego sezonu, na którym zabrakło fanów z Sanoka. Co prawda wyjazd był planowany, ale nie doszedł do skutku. Nie udało się załatwić autokaru, a poza tym i tak zainteresowanych wyjazdem nie było zbyt wielu.

6 października (sob)
Polska - Ukraina
Do Chorzowa na mecz reprezentacji pojechało 3 kibiców Stali.

7 października (ndz)
Sanovia Lesko - Unia Nowa Sarzyna
14 osób pojechało do Leska, gdzie miała przyjechać Unia Nowa Sarzyna. Goście (7 z Unii, 7 z Odry Wodzisław i 3 z Sokoła Nisko) przyjechali pod koniec 1-szej połowy busem w kilkanaście osób. Pogonili pod stadionem 5 kibiców Sanovii, którzy uciekli na stadion i poinformowali resztę o ich przybyciu. Po chwilowej wymianie kamieni fani Unii musieli ratować się ucieczką, gdyż zostali zaatakowani przez 30-osobową ekipę Sanovii. Trzech dostało konkretny oklep (jeden zaliczył szpital). Reszta uciekła w okolice dworca PKS i pochowała się w różnych miejscach. Straty po stronie Sanovii to jedna rozbita głowa. Ok. godzinę po meczu w Sanoku ustawiliśmy się na obwodnicy w 30-stu czekając na Unię. Czekaliśmy godzinę, po czym rozeszliśmy się.

14 października (ndz)
Błękitni Ropczyce - Stal Sanok 2:0
Na ten mecz nikt z Sanoka się nie wybrał.

21 października (ndz)
Głogovia Głogów Młp. - Stal Sanok 2:1
Nas na tym meczu zero.

21 października (ndz)
Sanovia Lesko - Kolbuszowianka Kolbuszowa
Na to spotkanie wybrało się 4 fanów Stali. Niespodziewanie w Lesku pojawili się kibice z Kolbuszowej w liczbie 7 głów. Na początku się trochę odgrażali, ale gdy Sanovia zaproponowała solówki, to przyjezdnym przeszła ochota do walki i do końca meczu siedzieli cicho.

28 października (ndz)
Stal Sanok - Stal II Stalowa Wola 2:0
Na to spotkanie wybrało się 4 fanów Stali. Niespodziewanie w Lesku pojawili się kibice z Kolbuszowej w liczbie 7 głów. Na początku się trochę odgrażali, ale gdy Sanovia zaproponowała solówki, to przyjezdnym przeszła ochota do walki i do końca meczu siedzieli cicho.

4 listopada (ndz)
Nafta Jedlicze - Stal Sanok 0:4
Miał to być jeden z ciekawszych wyjazdów tej rundy, gdyż w Jedliczu mieli się pojawić kibice Karpat. Niestety nie doszedł on do skutku, głównie z naszej winy. Zamówiony autokar musieliśmy odesłać, gdyż zebraliśmy zbyt mało pieniędzy. Z ok. 30 osób (w tym 7 z Leska) przybyłych na zbiórkę wybraliśmy kilkunastu i zamówiliśmy busa. Czekając na transport powoli dozbrajaliśmy się w sprzęt. Po chwili przyjechały dwie suki i pałarze zaczęli szukać pretekstu aby uniemożliwić nam wyjazd. Jeden z naszych został zwinięty, ale wkrótce go wypuścili. Gdy przyjeżdża bus, okazuje się, że kierowca nie ma podbitego przeglądu i możemy zapomnieć o wyjeździe. Innego transportu nie udało się załatwić i w Jedliczu oficjalnie nie pojawiliśmy się. Na meczu obecny był tylko 1 fan Stali incognito.

10 listopada (sob)
Stal Sanok - Sanovia Lesko 2:0
Do Sanoka przybyło 14 zaprzyjaźnionych fanów Sanovii, którzy zasiedli razem z nami naprzeciw trybuny głównej, choć początkowo działacze nie chcieli ich wpuścić na stadion. Nie prowadziliśmy dopingu, jedynie zadebiutowała dość duża, biało-czerwona flaga "Stal Sanok".

11 listopada (ndz)
Stal II Sanok - Krośnianka Krosno
Liczyliśmy na przyjazd krośnian, jednak ci nie zaszczycili nas swoją obecnością. Nas w okolicach stadionu zebrało się ok. 100 osób.

14 listopada (śr)
Polska - Kamerun
W Poznaniu zameldował się 1 fan Stali.