<<Cofnij
6 sierpnia (sob)
Stal Sanok - Hetman Zamość 2:2
Na pierwszym od 4 lat meczu w III lidze melduje się nas ok.190 osób, w tym przyjaciele z Ostrowca (30) i Leska (9). Kibice gości docierają już na około godzinę przed meczem w liczbie ok.70 osób (autokar Hetmana + bus Unii Hrubieszów). Nie mają ze sobą żadnych flag. Z oprawy prezentujemy: konfetti, 10 rac, 10 ogni wrocławskich, szarfy oraz kartoniki z napisem "ZKS" w asyście transparentów tworzących taki sam napis. W przerwie meczu kilkanaście osób (głównie KSZO + jednostki od nas) biegnie w stronę Hetmana, ale obie strony przedzielone są siatką, a za moment interweniuje psiarnia, więc do niczego oprócz kopania w płot nie dochodzi. Później już nie odnotowano nic godnego uwagi. Pozdrowienia dla przyjaciół i podziękowania za wsparcie na tym meczu.

13 sierpnia (sob)
Sandecja Nowy Sącz - Stal Sanok 1:0
Nas na tym wyjeździe 45 osób. Przed Sączem przejmuje nas psiarnia i eskortuje na stadion. W sektorze miejscowych ponad 100 osób, w tym sporo zgód (najwięcej Korony - ok. 30, stali z boku). Chwilę po naszym wejściu Korona pali szal i koszulkę KSZO, a Sandecja bluzga na... naszych ziomków z Ostrowca (zapewne zainicjowali to kielczanie), na co my reagujemy śmiechem i pozdrawiamy naszych przyjaciół. Doping ze strony gospodarzy średni, konkretnie krzyknęli dopiero w końcówce, po zdobyciu bramki. Przez cały mecz bardzo często pozdrawiają swoich ziomków z Kielc i chwilami można było odnieść wrażenie, że gramy nie z Sandecją, lecz Koroną :) Z naszej strony doping również bez rewelacji. Pod koniec spotkania dzwoni Korona, ale po informacji, że mamy wahadło rozmowa się kończy. Droga powrotna bez żadnych incydentów.

20 sierpnia (sob)
Stal Sanok - Stal Rzeszów 1:2
Przyjezdnych ok.170 osób, mimo zapowiedzi o zakazie zostają wpuszczeni na stadion. My na stadion wchodzimy "na raty", w sumie jest nas ok.150 + 27 Sanovia + 24 Resovia + 18 JKS (wszystkim dziękujemy za wsparcie). Wskutek nieporozumień z działaczami postanawiamy nie prowadzić dopingu ograniczając się do kilku przyśpiewek na zarząd.

21 sierpnia (ndz)
Galicja Cisna - Karpaty Krosno
W 5 osób docieramy w trakcie spotkania. Wyczajamy 5 kibiców Karpat bez barw wśród miejscowej publiczności. Po zakończeniu meczu gdy wychodzą widzą, że idziemy w ich stronę i uciekają ze stadionu, po czym za górką tracimy ich z oczu. Widocznie mieli zaparkowany w pobliżu samochód i odjechali.

27 sierpnia (sob)
Motor Lublin - Stal Sanok 1:0
Niestety nie zdołaliśmy zorganizować ekipy na ten wyjazd, więc nas w Lublinie zero.

3 września (sob)
Stal Sanok - Wisła II Kraków 4:2
Na mecz z rezerwami mistrza Polski zbiera się nas ok.100 osób. Działacze nadal robią problemy z wejściem wobec czego próbujemy się wbić na stadion przez płot. Udaje się to tylko części z nas, reszta wchodzi na stadion w przerwie lub ogląda mecz spoza stadionu. Nie prowadzimy dopingu.

3 września (sob)
Polska - Austria
Do Chorzowa wybrało się 5 kibiców Stali.

7 września (śr)
Polska - Walia
Na meczu w stolicy polską drużynę dopignowało 6 Stalowców.

10 września (sob)
Górnik Wieliczka - Stal Sanok 1:1
Nas zero, nie organizowaliśmy wyjazdu.

14 września (śr) - PP
Iskra Przysietnica - Stal Sanok 1:1, karne 1:3
Do Przysietnicy udajemy się w 14 osób. Docieramy w trakcie pierwszej połowy. Po stwierdzeniu nieobecności kibiców Brzozovii, na których pojawienie się liczyliśmy, opuszczamy stadion w trakcie drugiej części meczu. Wracając zatrzymujemy się jeszcze w Brzozowie na spacer po mieście, ale nikogo z miejscowej ekipy nie napotykamy.

17 września (sob)
Stal Sanok - Kolejarz Stróże 3:0
Deszczowa pogoda tego dnia zniechęciła wiele osób do przyjścia na "Wierchy". W naszym gronie frekwencja niezbyt dobra - ok.50 osób, bez dopingu i flag. W tym czasie 12 osób wspomagało JKS na wyjeździe w Radymnie.

17 września (sob)
MKS Radymno - JKS Jarosław
Z Sanoka wyruszamy w 12-osobowym składzie z małą flagą. Do Jarosławia docieramy tuż przed odjazdem pociągu, którym na mecz jechali "Świrlandczycy" (ok.80). W Radymnie na stacji 12 osobom (w tym 2 od nas) udaje się odłączyć od grupy bez psów. W pobliżu stadionu napotykamy ekipę Czuwaju, która atakuje w ok.20 osób ale obu stronom brakuje zdecydowania i do starcia nie dochodzi. Chwilę póśniej ruszają jeszcze raz już w większej grupie, zrywamy się a naprzeciw nas stają kaski z wycelowanymi shotgunami. Wraz z Czuwajem udaje się uciec przed psami jednemu z JKS-u (w porządku zachowanie fanów "Kolejarza"), a pozostali zostają otoczeni i położeni na glebę, na szczęście jednak obeszło się bez konsekwencji i po chwili dołączamy do reszty jarosławskiej ekipy. Na meczu Radymna w młynie ok.110 (jak sami podają), w tym 50 Czuwaju, który w trakcie pierwszej połowy udaje się do Przemyśla na swój mecz. Do końca spotkania nic ciekawego się nie dzieje, JKS wygrywa wysoko 5:0. Po przyjeśdzie do Jarosławia spędzamy trochę czasu z ziomkami w knajpie i wracamy do Sanoka. Pozdrowienia dla ekipy JKS-u i podziękowania za gościnę!

26 września (pndz)
Wierna Małogoszcz - Stal Sanok 1:2
Nas zero.

1 października (sob)
Stal Sanok - Stal Stalowa Wola 1:1
Przyjezdnych (jak sami podają) 130 + 12 Resovia. Docierają w przerwie dwoma autokarami. Nas w młynie ok.150, ale trzeba przyznać, że tylko w drugiej połowie doping był taki jak powinien być. Z oprawy mamy 16 ogni, 30 wulkanów, 30 strobo, machamy też 4 dużymi i 30 małymi flagami na kijach. Mecz bez żadnych incydentów. Wspierało nas 25 osób z KSZO, 9 Sanovia i 4 JKS. Wszystkim dziękujemy za przybycie i pozdrawiamy.

2 października (ndz)
LKS Zarszyn - Karpaty Krosno
Nas na meczu 20 + 7 chłopaków z Beska i miejscowy FC. Karpat ok. 40 bez flag. Docierają w trakcie spotkania. Po meczu szykujemy się do ataku w okolicach stadionu, o czym telefonicznie uprzedzamy krośnian. Z rozmowy wynika, że raczej nie mają ochoty się zmierzyć, ostatecznie odmawiają starcia stwierdzając, że nie mają tego dnia ekipy. Później mamy jeszcze spięcia z sanocką psiarnią, w wyniku czego odpuszczamy i decydujemy się wracać do Sanoka.

7 października (pt)
Stal Sanok - Pogoń Leżajsk 1:1
Mecz odbył się w piątek o 15, co odbiło się na naszej frekwencji. Tworzymy ok.70-80-osobowy młyn, bez oprawy. kibice Pogoni przyjeżdżają autokarem w przerwie w liczbie 44 osób (w tym 22 Orzeł Przeworsk). Nic godnego uwagi się nie działo. Obecnych było 3 fanów Sanovii - dzięki za przybycie.

12 października (śr)
Anglia - Polska
Na tym spotkaniu było 13 fanatyków Stali Sanok.

16 października (ndz)
Avia Świdnik - Stal Sanok 1:1
Nas zero. W tym samym dniu skupiliśmy się na meczu Karpat w Nowosielcach, jednak goście nie pojawili się.

21 października (pt)
Stal Sanok - Tłoki Gorzyce 1:0
Mecz odbył się o 14:00 w piątek, co odbiło się na naszej frekwencji, choć i tak powinna być ona większa. Z tego powodu nie prowadzimy dopingu, jedynie na płocie wisi flaga. Przyjezdnych brak. Mecz bez historii.

29 października (sob)
Hutnik Kraków - Stal Sanok 2:1
Do Nowej Huty docieramy autokarem w 30-osobowym składzie chwilę po rozpoczęciu meczu. Po drobnych perypetiach z biletami wchodzimy pod koniec pierwszej połowy, wieszamy małą flagę i od czasu do czasu staramy się dopingować. Hutnika w młynie ok.100 osób, doping z ich strony tak jak u nas raczej słaby. Otrzymujemy propozycję pomeczowego sparingu 20/20, jednak jesteśmy w stanie wystawić tylko 7 osób, wobec czego Hutnik zapowiada atak na trasie. Tak też się dzieje, dobry kawałek za Krakowem czeka ok.20-osobowa grupa. Kierowca autokaru wyraźnie spanikowany nie ma zamiaru się zatrzymywać, co więcej zamierza dzwonić na psy, o czym informujemy Hutników i ci odpuszczają. Zaistniała sytuacja nie jest żadnym tłumaczeniem z naszej strony, gdyż ogólnie nie ma co ukrywać, że ponieślismy porażkę. Na koniec podziękowania za chęć wsparcia i pozdrowienia dla obecnego na meczu kibica Sanovii, którego ochrona nie wpuściła do klatki.

13 listopada (ndz)
Ekwador - Polska
Do Barcelony na towarzyski mecz z Ekawdorem wybrało się 2 fanów Stali.

16 listopada (śr)
Polska - Estonia
W Ostrowcu zjawiło się 14 sanoczan.