<<Cofnij
20 marca (sob)
Resovia Rzeszów - Motor Lublin
Z Sanoka 5 osób. Resovii w młynie ok. 400, w tym JKS 43, Miedź 4, Stalówka 3 i my. Niezła prezentacja i doping gospodarzy. Fanów Motoru ok. 170, w tym Chełmianka 18 i Śląsk 9. Żadnych starć nie odnotowano, gdyż pełno było psiarni. Dzięki dla Resovii i pozdrowienia!
21 marca (ndz)
Błękitni Ropczyce - Stal Sanok 0:1
Ten wyjazd odpuściliśmy sobie, więc nas zero.
27 marca (sob)
Stal Sanok - Galicja Cisna 3:1
Inauguracja wiosny w Sanoku wypadła niezbyt okazale. Nas około 40-50 bez flag i dopingu.
31 marca (śr)
Stal Sanok - MKS Kańczuga 2:1
Brak dopingu i słaba frekwencja z naszej strony. W tym samym czasie 13 osób pojechało na mecz Czarni - JKS.
31 marca (śr)
Czarni Jasło - JKS Jarosław
Nas 13 busem. Z Jarosławia 26 fanów, z nimi 3 z Resovii. Dochodzi do ustawki 7 na 7 pomiędzy Czarnymi a JKS-em, którą po ok. 20 sekundach wygrywają gospodarze. Jaślanie proponują walkę również nam, ale odmawiamy. Pod stadion dojeżdżamy na ostatnie 20 minut, ale nie zostajemy wpuszczeni.
4 kwietnia (ndz)
Kolbuszowianka Kolbuszowa - Stal Sanok 0:0
Nas 0.
10 kwietnia (sob)
Stal Sanok - Rzemieślnik Pilzno 5:0
Mecz bez historii. W tym samym dniu 32 od nas w Brzozowie na meczu Sanovii.
10 kwietnia (sob)
Brzozovia Brzozów - Sanovia Lesko
Na zbiórce nas 32. Do naszego autokaru dosiada się 12 fanów Sanovii, którzy przybyli z Leska busem. Niestety koło autokaru pojawiają sie psy i spisują większość osób. Od Sanoka mamy eskortę, ale od granicy powiatu brzozowskiego jedzie z nami tylko jeden radiowóz. W Brzozowie wysiadamy w centrum i unikając psów kierujemy się w stronę stadionu. Dochodząc pod bramę klaszczemy, ale Brzozovia jest już na stadionie. Pierwsze osoby, które wchodzą na stadion ruszają w stronę miejscowych nawołując do starcia. Ci wybiegają, ale kawałek dalej zatrzymują się na ochronie, a nasze tyły policja blokuje na bramie i do niczego nie dochodzi. Koło wejścia do klatki znów dążymy do starcia za trybuną i obie grupy stają w niedalekiej odległości od siebie przedzielone kilkoma ochroniarzami ale brakuje zdecydowania z obu stron (od strony miejscowych leci kilka kamieni) i po chwili interweniuje ochrona. Wchodzimy do klatki, gdzie trochę dopingujemy. W trakcie 1. połowy przez płot na stadion wbija się 12 fanów Bieszczad. Gdy są w pobliżu klatki, część od nas wybiega przez otwartą bramkę i dochodzi do krótkiego starcia na murawie (z młyna Brzozovii dobiega kilku gości). Gdy zbiega się coraz więcej "odpowiednich służb" wracamy do klatki. Starcie na naszą korzyść (od nas jedna osoba trochę ucierpiała, z Ustrzyk co najmniej kilku wyłapało , a część nie podjęła w ogóle walki). W drugiej połowie kilku ochroniarzy po krótkiej szamotaninie za trybuną zwija kolesia z Ustrzyk. Widząc to z młyna wybiega ok. 40 miejscowych, którzy odbijają ziomka i przeganiają ochronę, po chwili cofają się i wracają na sektor. W tym czasie wspieramy Brzozoviaków odpowiednimi przyśpiewkami, za co po wszystkim dziękują nam brawami. Od strony ultras miejscowi zaprezentowali się nieźle - mieli race, świece i balony w barwach, styropian, serpentyny. Do końca meczu nic się już nie dzieje, w drodze powrotnej policja prowadzi nasz autokar bocznymi drogami.
17 kwietnia (sob)
JKS Jarosław - Stal Sanok 0:3
Na mecz przyjaźni dotarło 25 Stalowców (niestety ok. 10 osób zostało w Sanoku z powodu braku transportu). Razem z kibicami JKS-u prowadzimy doping przez cały mecz, za który piłkarze wspólnie nam dziękują a my im oczywiście za grę. Niestety znów nie było remisu, którego domagaliśmy się :) Większość z nas wraca po meczu do Sanoka, a 6 osób zostaje do niedzieli u ziomali, których serdecznie pozdrawiamy i dziękujemy za super gościnę!
21 kwietnia (śr)
Sokół Nisko - Stal Sanok 1:0
Niestety nas zero.
24 kwietnia (sob)
Stal Sanok - Pogoń Leżajsk 4:3
Kibice gości nie przyjechali. Nas w młynie w porywach do 60 osób (ponadto część ekipy nie uczestniczyła w dopingu). Dopingujemy przez całe spotkanie, pod koniec pierwszej połowy odpalamy 6 rac. Po meczu dziękujemy naszym piłkarzom za ambicję, walkę do końca i zwycięstwo w tym ważnym spotkaniu. Wraz z nami było 5 kibiców Sanovii i 2 Resoviaków - dzięki za przybycie!
25 kwietnia (ndz)
Iwonka Iwonicz - Sanovia Lesko
Na tym meczu wraz z 8 kibicami Sanovii zameldowało się 2 sanoczan.
1 maja (sob)
Strug Tyczyn - Stal Sanok 1:1
Nas zero.
5 maja (śr)
Stal Sanok - Górnovia Górno 4:1
Brak młyna, flag i dopingu.
9 maja (ndz)
Stal Mielec - Stal Sanok 2:0
Po raz kolejny zabrakło nas w Mielcu, z czego nie ma się co tłumaczyć - lipa i tyle.
15 maja (sob)
Stal Sanok - Czarni Jasło 1:1
Na derbach Podkarpacia stawiło się 85 przyjezdnych (w tym 3 Sandecja i 4 dziewczyny). Przyjechali pociągiem. Nas zebrało się ok. 100-120 osób, z czego w młynie ok. 70-80 osób (w drugiej połowie nieco mniej). Ponadto kilka osób nie zostało wpuszczonych, gdyż tak sobie wymyśliły pieski (jeden chłopak od nas zwinięty i na komendzie trochę obity...). Z nami 16 fanów Sanovii i 2 Resovii - dzięki za przybycie. Mamy 3 flagi na płot i 3 na kijach. Na pierwszy gwizdek w górę leci konfetti i ruszamy z dopingiem, który przez całe spotkanie był dość dobry zarówno z naszej jak i przyjezdnych strony. Z oprawy prezentujemy ponadto balony, napis ze styropianu "STAL" w barwach, z logiem "Hooligana" w środku oraz 10 rac. Pod koniec spotkania jaślanie szarpią się z ochroną, która używa gazu. W tym czasie śpiewamy "Zostaw kibica...". Podsumowując derby raczej spokojne. Nasza liczba w młynie mogła być większa, za to goście zaprezentowali się dobrze i licznie. Nie zabrakło oczywiście prowokacji ze strony psów (szczególnie w stosunku do kibiców Czarnych na stacji i w drodze powrotnej) - CHWDP!
23 maja (ndz)
Syrenka Roźwienica - Stal Sanok 0:2
Nas zero.
29 maja (sob)
Stal Sanok - Unia Nowa Sarzyna 1:1
Niespodziewanie zjawili sie kibice gości. Przyjechali autokarem w liczbie 36 osób (w tym Sokół Nisko i Stal Gorzyce). Z naszej strony marna frekwencja, więc mecz był z gatunku tych, o których chciało by się jak najszybciej zapomnieć. Z nami 4 kibiców Sanovii.
5 czerwca (sob)
Karpaty Krosno - Stal Sanok 1:2
Na ten mecz szykowaliśmy się już od dłuższego czasu, swoją obecność zapowiedzieli również przedstawiciele wszystkich naszych zaprzyjaźnionych ekip. Frekwencja i tak jednak przerosła nasze oczekiwania, gdyż w Krośnie w sektorze zameldowało się dokładnie 178 osób, w tym 18 KSZO (+ gościnnie 1 z Arki z nimi), 14 JKS, 11 Sanovia i 8 Resovia oraz 9 hooligirls :) Jest to jak dotąd nasz rekordowy wyjazd. W podróży do Krosna i podczas drogi na stadion towarzyszyły nam psy toteż nic ciekawego nie mogło się wydarzyć. Przed bramą miejscowi działacze i ochrona robią problemy z wejściem, wskutek czego pierwszą połowę spędzamy poza stadionem, w międzyczasie ciesząc się z dwóch goli dla Stali i sporadycznie dopingując. Kupujemy kilkanaście biletów, jednak dalej nie chcą wpuścić nas wszystkich, więc próbujemy wjechać z bramą, ale bezskutecznie i kończy się to interwencją psów i ochroniarzy (1 z nich traci pałkę). W końcu zostajemy wpuszczeni i meldujemy się w klatce na początku drugiej połowy. Wieszamy flagi (3 nasze, po jednej JKS-u, KSZO i Sanovii) i dopingujemy naszych, którzy ku naszej radości zwyciężają 2:1. Poleciało też trochę bluzg w stronę Karpat i policji. Miejscowych w młynie 120-130 osób (liczone na fotkach), mają saletrę, flagi na kijach, świece oraz race, płonie też nasza flaga "Fanatycy" i kilka szali. My z oprawy prezentujemy jedynie 4 race (pozostałe 4 skrojone zostały na bramie przez ochronę, ale po meczu je odzyskujemy). Ciekawym zjawiskiem było 2 kolesi ubliżających nam za klatką, z których 1 miał szal Legii, a drugi koszulkę Widzewa :) Przed zakończeniem spotkania psy wyprowadzają nas, aby zdążyć na pociąg, wobec naszego sprzeciwu dochodzi do przepychanek i pałowania, po czym zostajemy wypchnięci z sektora (w tym czasie Karpaty śpiewają "Zostaw kibica..."). Zostajemy odprowadzeni przez psy na stację, gdzie znów jakiś kiero z PKP robi aferę o bilety. W pewnym momencie pociąg zaczyna odjeżdżać bez części naszych, ale "ktoś" zaciąga hamulec i po kilku minutach ostatecznie wszyscy ładujemy się do pociągu i wracamy do Sanoka, gdzie do rana imprezujemy z ziomalami. W tym miejscu ogromne podziękowana dla naszych przyjaciół za wsparcie nas na tym meczu!
6 czerwca (ndz)
KSZO Ostrowiec - Jagillonia Białystok
Na tym spotkaniu obecnych było 5 Stalowców.
10 czerwca (czw)
Sanovia Lesko - Piast Miejsce Piastowe
Z Sanoka 3 osoby.
12 czerwca (sob)
Stal Sanok - Budo-Instal Turbia 7:1
Mecz zgromadził "aż" 100 osób na trybunach, co nie powinno dziwić, skoro jakiś inteligent ze związku ustalił porę jego rozegrania równocześnie z rozpoczęciem Mistrzostw Europy :) W tym czasie 14 od nas na derbach Rzeszowa.
12 czerwca (sob)
Resovia Rzeszów - Stal Rzeszów
Na derby Rzeszowa wyruszyliśmy busem w 14 osób, wraz z nami pojechało 2 fanów Sanovii. Resovia w ok. 700-osobowym młynie prezentuje godną derbów oprawę, Stali 400-500. W czasie meczu częste bluzgi, po spotkaniu starcia z psami po obydwu stronach.
16 czerwca (śr)
Wisłoka Dębica - Stal Sanok 0:2
Mecz przełożony z 19 czerwca. Nas zero.
20 czerwca (ndz)
Sanovia Lesko - Zamczysko Odrzykoń
Na tym meczu zjawiło się 15 naszych. Gospodarze wygrywają i kibice Sanovii świętują powrót do IV ligi po rocznej przerwie.